Krótkie serie intensywnego ruchu mogą wiązać się z niższym ryzykiem przedwczesnej śmierci, nawet jeśli nie są częścią zaplanowanego treningu. Tak wynika z badania osób, które nie ćwiczyły regularnie: ci, którzy w ciągu dnia choćby na chwilę przyspieszali kroku, wchodzili energicznie po schodach lub wykonywali podobny wysiłek, rzadziej umierali w okresie obserwacji niż osoby bez takich epizodów. Nie oznacza to jednak, że udowodniono, iż kilka minut ruchu samo w sobie wydłuża życie. Badacze wykazali związek statystyczny, a nie pewny skutek dla każdej osoby.
Co naukowcy rozumieją przez krótkie serie ruchu?
Chodzi o wysiłek wpleciony w zwykły dzień, a nie o specjalnie zaplanowane ćwiczenia. Może to być szybkie wejście po schodach, energiczny marsz pod górę albo przyspieszenie kroku, gdy spieszysz się na autobus. Badacze nazywają takie epizody intensywną przerywaną aktywnością codzienną, w skrócie VILPA, od angielskiego określenia vigorous intermittent lifestyle physical activity.
Ważna jest nie tylko krótka długość takiego epizodu, lecz także jego intensywność. Spokojne przejście się po mieszkaniu nie jest tym samym co wejście po schodach w tempie, które wyraźnie przyspiesza oddech. Jednocześnie „intensywnie” nie musi dla wszystkich oznaczać identycznej prędkości. Ten sam odcinek schodów może być lekkim wysiłkiem dla jednej osoby, a wymagającym dla drugiej.
To rozróżnienie pomaga zrozumieć wyniki badania. Nie dotyczyło ono dowolnych kilku minut poruszania się, ale krótkich, intensywnych epizodów zarejestrowanych w codziennym życiu.
Jakie wyniki przyniosło badanie?
W analizie opublikowanej w „Nature Medicine” wykorzystano dane 25 241 uczestników brytyjskiego projektu UK Biobank, którzy nie uprawiali regularnie sportu. Ich średni wiek wynosił 61,8 roku. Aktywność rejestrowano za pomocą urządzeń noszonych przez uczestników, dzięki czemu badacze mogli uwzględnić także krótkie epizody ruchu, które łatwo pominąć, pytając wyłącznie o treningi. W czasie obserwacji trwającej średnio 6,9 roku odnotowano 852 zgony.
U osób, u których występowały przeciętnie trzy krótkie serie intensywnego ruchu dziennie, trwające po około 1–2 minuty, ryzyko zgonu z dowolnej przyczyny oraz z powodu nowotworu było o 38–40% niższe niż u osób bez takich epizodów. W przypadku zgonu z powodu chorób sercowo-naczyniowych różnica wynosiła 48–49%. Są to porównania między grupami w badaniu, a nie obietnica, że trzy wejścia po schodach zmniejszą ryzyko konkretnej osoby o wskazany procent.
Badacze analizowali również łączny czas aktywności. Około 4,4 minuty takiego intensywnego ruchu dziennie wiązało się z ryzykiem zgonu z dowolnej przyczyny niższym o 26–30% oraz z ryzykiem zgonu sercowo-naczyniowego niższym o 32–34% w porównaniu z brakiem tej aktywności. Podobny kierunek związku między krótkim intensywnym wysiłkiem a niższą śmiertelnością zaobserwowano także w odrębnej analizie 62 344 osób, które ćwiczyły.
Liczby dotyczące trzech epizodów i 4,4 minuty opisują różne sposoby zestawienia danych. Nie są progami, po których przekroczeniu pojawia się gwarantowana korzyść, ani przepisem na dokładną liczbę minut, którą trzeba wykonać każdego dnia.
Dlaczego taki wysiłek może mieć znaczenie dla zdrowia?
Intensywny ruch, nawet krótki, stanowi dla organizmu inny bodziec niż pozostawanie w bezruchu. Podczas szybkiego wejścia po schodach mięśnie pracują mocniej, oddech przyspiesza, a układ krążenia musi sprostać większemu zapotrzebowaniu na tlen. Powtarzane regularnie epizody mogą być jednym ze sposobów zwiększania codziennej aktywności bez wydzielania osobnego czasu na trening.
To jednak możliwe wyjaśnienie obserwowanego związku, a nie dowód na konkretny mechanizm, który odpowiada za różnice w śmiertelności. Badanie pokazuje, że osoby z takimi epizodami ruchu rzadziej umierały w okresie obserwacji. Nie pozwala z pełną pewnością oddzielić wpływu samej aktywności od wszystkich innych cech, którymi mogły różnić się badane grupy.
Szczególne zainteresowanie naukowców budzi fakt, że związek zaobserwowano u osób niećwiczących regularnie. Dla kogoś, kto nie chodzi na treningi, codzienna droga do pracy, schody czy podejście pod górę mogą być realną okazją do wymagającego wysiłku. Nie trzeba najpierw zaczynać uprawiać sportu, żeby zwiększyć ilość ruchu w ciągu dnia.
Czy kilka minut dziennie zastępuje trening?
Nie. Wyniki badania pokazują, że niewielkie porcje intensywnej aktywności mogą mieć znaczenie, lecz nie zmieniają zaleceń dotyczących całego tygodnia. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca dorosłym 150–300 minut aktywności o umiarkowanej intensywności albo 75–150 minut aktywności intensywnej tygodniowo. Możliwe jest też łączenie obu rodzajów wysiłku w odpowiednich proporcjach.
Jednocześnie współczesne wytyczne WHO nie wymagają już, by aktywność aerobowa odbywała się wyłącznie w blokach trwających co najmniej 10 minut. Liczy się również ruch gromadzony w krótszych odcinkach. To istotna wiadomość dla osób, którym trudno znaleźć czas na długi spacer czy trening: krótki epizod nie staje się bezwartościowy tylko dlatego, że szybko się kończy.
Nie należy jednak utożsamiać tych dwóch informacji. W badaniu nawet kilka minut intensywnego ruchu dziennie wiązało się z niższym ryzykiem zgonu, ale taki czas pozostaje krótszy niż tygodniowy zakres zalecany przez WHO. Krótkie serie można traktować jako osiągalny początek albo uzupełnienie pozostałej aktywności, nie jako pewny zamiennik jej zalecanego poziomu.
Jak włączyć krótkie serie ruchu do dnia?
Najprościej wykorzystać czynności, które i tak wykonujesz, zamiast dokładać osobny punkt do planu dnia. Sposób zależy od sprawności, otoczenia i tego, jak organizm reaguje na wysiłek:
- Jeśli możesz bezpiecznie korzystać ze schodów, wejdź po nich energiczniej zamiast jechać windą.
- Na znanym odcinku drogi przyspiesz kroku, zwłaszcza gdy prowadzi lekko pod górę.
- Podczas codziennego przemieszczania się wybierz krótki fragment, na którym poruszasz się wyraźnie szybciej niż zwykle.
Nie trzeba zaczynać od tempa, które zmusza do zatrzymania się. Jeśli długo pozostawałeś bez ruchu, rozsądniej jest stopniowo zwiększać wysiłek i obserwować swoją reakcję. Szczególna ostrożność jest ważna przy chorobach przewlekłych lub niepokojących objawach podczas aktywności; w takiej sytuacji warto omówić zwiększenie intensywności z lekarzem.
Sens krótkich serii nie polega na ściganiu się z zegarkiem. Badanie zwraca uwagę na coś bardziej praktycznego: w codziennym życiu pojawiają się okazje do ruchu, których nie nazywamy ćwiczeniami, a które mogą zwiększać ilość wymagającej aktywności. Wykorzystanie ich jest prostsze niż budowanie całego planu treningowego od zera — przy zachowaniu świadomości, że wyniki badań opisują prawdopodobieństwo w grupach, nie gwarancję dłuższego życia dla pojedynczej osoby.
Przeczytaj również:
- http://www.radioalfa.com.pl/dostosowanie-domu-do-potrzeb-osob-po-udarze-praktyczny-poradnik/
- http://www.radioalfa.com.pl/jak-wybrac-idealny-stol-do-jadalni-porady-i-inspiracje/
- http://www.radioalfa.com.pl/stylowo-i-odpowiedzialnie-jak-tworzyc-modna-garderobe-dbajac-o-planete/
- http://www.radioalfa.com.pl/tworzenie-przytulnej-przestrzeni-jak-wybrac-idealne-tekstylia-do-pokoju-malucha/
- http://www.radioalfa.com.pl/najlepsze-francuskie-potrawy-z-owocow-morza-i-ich-idealne-polaczenia-kulinarne/
- http://www.radioalfa.com.pl/wielka-podroz-przez-swiat-winorosli-od-szczepu-do-kieliszka/
- http://www.radioalfa.com.pl/planowanie-doskonalego-launch-party/
- http://www.radioalfa.com.pl/zdrowa-zywnosc-przyszlosci-trendy-kulinarno-zdrowotne/
More Stories
Zbyt niskie siodełko w rowerze przeciąża biodra bardziej, niż myślisz
Sprawdź kondycję przed wyjściem na jesień
Szczepienia jako źródło dodatkowych korzyści poza ochroną przed określoną chorobą